Jednym z generatorów niepotrzebnych kosztów w firmie jest źle dobrany system informatyczny. Jednak prócz kosztów ponoszonych przy samym jego zakupie – kosztów nieproporcjonalnych do wygenerowanych później przez ten system zysków – straty są ponoszone przez czaso- i pracochłonne procesy, które firma jest zmuszona przeprowadzać w nieoptymalnym i źle wyskalowanym systemie.
Czas, a także praca, którą pracownicy przedsiębiorstwa muszą włożyć w obsługę tych procesów mogłaby być wykorzystana na rzecz procesów, które są podstawowe i niezbędna dla funkcjonowania firmy np. dystrybucja towarów.
By uniknąć takich problemów firma już przed wdrożeniem powinna zasięgnąć rady w doświadczonej w takich kwestiach firmie doradczej. Czasem spojrzenie trzeciej osoby z zewnątrz firmy pozwala uniknąć tak znaczących błędów np. przez ostudzenie ambicji prezesów, którzy na początku mogą nie zdawać sobie sprawy z ryzyka, jakie niesie za sobą wybór zbyt rozbudowanego systemu informatycznego.
Problem ze skalowalnością systemu IT nie dotyczy tylko i wyłącznie dużych zintegrowanych systemów informatycznych. Często tego typu problemy mogą pojawić już na poziomie jakiegoś mniejszego systemu czy też oprogramowania. Przykładem może być np. oprogramowanie call center. Wprawdzie koszta, które firma będzie zmuszona ponieść będą mniejsze niż w przypadku zintegrowanych systemów IT, ale również będą one ze stratą dla przedsiębiorstwa.